Leśno Rajza „LR” to trasa rowerowa w formie pętli, która prowadzi po zielonych płucach Śląska czyli obszarze lasów lublinieckich. Trasa liczy 94km i przebiega przez lasy nadleśnictw Świerklaniec, Koszęcin oraz Brynek. To piękna trasa dla wszystkich spragnionych ciszy i spokoju z dala od zgiełku miasta.
Jest ciepły, sobotni poranek 5 lipca. Kilka dni temu wpadł nam do głowy pomysł, aby sprawdzić się na nieco dłuższej trasie niż te, które do tej pory zrealizowaliśmy w Hiszpanii czyli +70 km. Dodatkowo ciekawi nas jak sprawdzi się na dłuższej trasie nasz „upgrade” roweru pod kątem wspomagania przewozu Skadi w plecaku poprzez podparcie go za pomocą wspornika z dziecięcego fotelika 😉 Okazuje się, że wybrana trasa będzie bardzo dobrym poligonem doświadczalnym nie tylko dla naszych rowerów ale także dla zakupionego osprzętu jak torba podsiodłowa do bikepackingu.
Klika słów o trasie rowerowej
Trasa rowerowa Leśno Rajza jest trudna nawigacyjnie dlatego wskazane jest posiadać jej ślad w postaci mapy GPX podczas jej eksplorowania. Ma to szczególne znaczenie gdy pierwszy raz się ją pokonuje. Zabieramy zatem ze sobą plik .gpx "Leśno Rajza" pobrany na stronie pobierzgpx.pl i wczytujemy do aplikacji mapy.com (dawniej mapy.cz)
Trasa rowerowa Leśno Rajza prezentuje się następująco:
Leśno Rajza - czas start!
Na trasę ruszamy tuż po 9:00 i po przejechaniu pierwszego kilometra napotykamy na pierwsze oznaczenie trasy „LR” na korze drzewa. Od tego momentu przez zdecydowaną większość dnia będzie nam on towarzyszył nieraz nas uszczęśliwiając gdy będziemy go odnajdywać 🙂 Pierwsza atrakcja na trasie to Zespół pałacowo-parkowy w Brynku, gdzie znajduje się XIX-wieczny pałac Donnersmarcków otoczony ogrodem botanicznym. Zatrzymujemy się tutaj, bo sam pałac jak i jego zabudowania robi na nas duże wrażenie. Przepiękna jest również charakterystyczna wieża zegarowa jak się dowiadujemy na miejscu z sieci - pełniła niegdyś funkcję wieży ciśnień. To miejsce również może stanowić dobry punkt startowy ponieważ znajduje się tutaj parking gdzie można zaparkować samochód lub kampera.
Przejeżdżamy przez uliczki Brynku i docieramy do Tworoga. W miejscowości również warto zobaczyć XVIII-wieczny Pałac będący dawną rezydencja książąt Hohenlohe-Ingelfingen, a w którym obecnie mieści się Urząd Gminy. Tuż obok znajduje się także charakterystyczny mural grafitti przedstawiający kowala oraz koło młyńskie.

Lasy jak w Finlandii i piaszczysty odcinek szlaku
W Tworogu wpadamy na drogę 907, która przecina tutejsze lasy długą prostą w stronę miejscowości Brusiek i aż kusi, aby się na niej rozpędzić. Ślad GPX jednak szybko sprowadza nas na ziemię i każe nam odbić w podrzędną ulicę prowadzącą w stronę cmentarza komunalnego, którego mijamy, a kilka minut później przecinamy pierwszy raz dzisiaj ruchliwą drogę nr 11 (tutaj szczególnie należy uważać ponieważ nie ma przyjaznych dla rowerzystów przejazdów, a kierowcy również nie mają znaków ostrzegawczych). Oddalami się od Tworoga na północ. Od tego momentu zaczyna się bardzo fajny i długi odcinek leśną ścieżką przez lasy sosnowe z odsłoniętym runem. Ten widok bardzo kojarzy się nam z fińskimi lasami. To również świetne miejsce aby Skadi rozprostowała kości i przeskanowała nosem nową okolicę. Fragment szlaku oznaczony jest tutaj całkiem dobrze więc nie trzeba specjalnie korzystać z pomocy mapy. W Kotach przejeżdżamy mostek nie zauważając, że Leśno Rajza odbija w innym kierunku. Nie ma tego złego, bo orientujemy się szybko, że źle pojechaliśmy ale za to zaimponowała nam czystość rzeki Stoła widoczna z mostku. Między Kotami, a Koszęcinem trzeba przygotować się na kilka piaszczysto-gravelowych odcinków. Mijamy kolejne kilometry leśnych ścieżek i docieramy do miejscowości Piłka, za którą znajduje się kolejna atrakcja - Rezerwat Jeleniak Mikuliny z pięknym stawem Siewniok. Podczas naszej wyprawy - staw zafrapował nas rozkwitem lilii wodnych i koniecznie musieliśmy się tutaj zatrzymać.

Pierwsze kilometry
Mamy idealną pogodę, jest słonecznie i wieje lekki, przyjemny wiatr więc nasza wycieczka mija w świetnej atmosferze. Tuż pod Koszęcinem przecinamy Dubielski potok oraz Torfowiska Dubiele gdzie mija pierwszy 20 kilometr trasy. Kolejny niebezpieczny punkt na trasie to przejazd kolejowy z barierami wymuszającymi zejście z roweru i przeprowadzenie go w bezpieczny sposób na drugą stronę. Mijamy Kalety od wschodu i osiągamy punkt, w którym Leśno Rajza niemalże styka się z drogą powrotną. Można tutaj podjąć decyzję o ewentualnym skróceniu pętli i powrotu przez Kalety - Boruszowice do miejsca startu w miejscowości Brynek. My jednak oceniamy własne siły i decydujemy się na pełną pętlę Leśnej Rajzy.

Garbaty Mostek
Przed nami kolejny odcinek leśnej trasy do Zielonej gdzie znajduje się jezioro Zielona dolna i górna. To miejsce gdzie można na chwilę odpocząć. Nas powoli dopada pierwszy głód więc omijamy to zatłoczone latem miejsce i obieramy za cel Stanicę rowerową Garbaty Mostek gdzie znajduje się urokliwy mostek nad rzeką Mała Panew i wiata turystyczna. Co ciekawe ten fragment trasy przy mostku łączy się z Jasnogórską Drogą św. Jakuba z charakterystycznym symbolem muszli jaki spotkać można we Francji i Portugalii. Po kilkunastu minutach jazdy docieramy na miejsce i wyciągamy Skadi z plecaka. Widząc rzeczkę wskakuje do niej od razu i schładza swoje łapki. Poziom rzeki jest bardzo niski i właściwie nurt jest ledwo widoczny więc stanowi ona idealny punkt na relaks zarówno dla zmęczonych nóg jak i łap. Kilka chwil aktywnej zabawy ze Skadi i uruchamiamy palnik gazowy aby zagotować wodę na dania z kubka 😉 To idealne miejsce na odpoczynek z opcją przygotowania własnego posiłku. Łącznie spędzamy tutaj 45min. W międzyczasie mamy okazję zaobserwować jak przewija się przez to miejsce wielu rowerzystów oraz pieszych. Miejsce to jednak zasługuje na szczególne uznanie i wielki plus dla Kalet za stworzenie tego wyjątkowego miejsca nad rzeką.

Pierwszy kryzys
Sprawdzamy mapę i czeka nas ok. 15 kilometrowy odcinek leśny do Świerklańca przez Bibielę oraz Brynicę. Na tym odcinku wybija 70 kilometr trasy i dopada nas pierwszy kryzys zmęczeniowy. W Brynicy uzupełniamy w lokalnym sklepiku nasze zapasy wody oraz wlewamy w siebie zimną colę, która po chwili przywraca siły witalne. Naładowani energią szybko pokonujemy trasę do Świerklańca przejeżdżając tuż obok świerklanieckiego parku. Bardzo dobrze go znamy dlatego podczas tej wyprawy pomijamy ten punkt lecz z całego serca polecamy to miejsce wszystkim, którzy znają go tylko z opowieści. Warto nadrobić tych kilka kilometrów, aby zrobić po nim krótką rundkę i poznać jego bogatą historię w cieniu Pałacu Kawalera, nieistniejącego już Pałacu w Świerklańcu czy ruin zamku.
Ostatni odcinek
Przecinamy ponownie drogę, tym razem nr 78 o dużym natężeniu ruchu i kierujemy się w stronę jeziora Nakło-Chechło. Ten odcinek jest bardzo przyjemny i prowadzi przez lasy Nadleśnictwa Świerklaniec. Po 15 minutach wyjeżdżamy na asfaltową drogę wokół jeziora Chechło. Jest duży ruch pieszy i rowerowy - w końcu 30 stopniowy upał ściąga każdego chętnego kąpieli. Zatrzymujemy się tutaj przy jednym z beach barów i uzupełniamy płyny. Chwilę tu odpoczywamy ale zgiełk i głośna muzyka odsuwa nas w stronę lasu gdzie zdecydowanie bardziej wolimy wsłuchać się w dźwięk naszego wolnobiegu. Objeżdżamy więc jezioro i wtapiamy się w kolejną zieloną ścianę na naszej trasie. Głośna muzyka znad zatłoczonego Chechła powoli zatraca się pośród drzew, a słońce już zmierza powolutku ku zachodowi. Kierujemy się w stronę Żyglina. Skadi dzielnie zalicza swój ostatni etap biegowy w lasie i wskakuje do plecaka. Wydaje się być zainteresowana nowym odcinkiem przejazdu choć widać już powoli w jej oczkach duże zmęczenie. Przebijamy się przez drogę 908. To skrzyżowanie i przecięcie szlaku rowerowego w tym miejscu nie należy do najbezpieczniejszych na całej trasie dlatego zachować trzeba szczególną ostrożność. Kawałek dalej wjeżdża się na teren przyległy do Huty Cynku Miasteczko Śląskie i dalej leśnymi dróżkami dojeżdżamy prosto do Kalet. Przez Kalety przejeżdża się odcinkiem asfaltowym w stronę miejscowości Mikołeska i dalej Boruszowice. Ten odcinek prowadzi świeżą drogą asfaltową, po której czujemy, że robimy już ostatnie kilometry tej cudownej wyprawy rowerowej. Zmęczenie daje się we znaki ale poziom endorfin przebił niebo więc dojeżdżamy do vana w bardzo dobrych nastrojach. W vanie czekał na nas prysznic i dobra kolacja przy zachodzącym słońcu - zamyka ten pełen pozytywnych wrażeń dzień.

Podsumowując
Pod samym vanem stan licznika wskazuje równe 100km! To nasza wspólna pierwsza setka więc tym bardziej jesteśmy pod wrażeniem. Wspornik pod plecak Skadi kolejny raz potwierdził swoją funkcjonalność odciążając zupełnie plecy ale ten wyjazd dodatkowo udowodnił, że odległość już nie stanowi problemu. Nasze rowery idealnie sprawdziły się na tej trasie mimo licznych piaskowych odcinków. Udawało nam się te trudniejsze fragmenty wspólnie pokonywać bez schodzenia. Trasa wymaga dużego skupienia w odnajdywaniu oznakowania, którego nieraz brakuje i powoduje to niepotrzebne nadrabianie drogi. Mimo, że jechaliśmy ze śladem trasy to zdarzyło się nam kilka razy zawracać przez co nazbierało się ponadnormowe 6km.
Jest szansa na trasie zaopatrzyć się w napoje i jedzenie ponieważ przebiega przez kilka miejscowości, w których znajdują się sklepiki lub usługi gastronomiczne szczególnie przy rekreacyjnych ośrodkach.
Piękne ścieżki Leśnej Rajzy mają swoje różne oblicza. Raz są to wąskie dróżki leśne pełne piachu, w innym miejscu prowadzone są szerokimi drogami pożarowymi po zwalcowanym tłuczniu. Ogólnie trasa naszym zdaniem jest naturalnie fantastyczna i niezmiernie będzie nam miło ją obserwować jak z czasem pojawiać się będą jej udoskonalenia, przede wszystkim w obszarze polepszenia bezpieczeństwa w jej oznakowaniu na drogach, które w wielu miejscach przecina.
Ocena trasy: 8/10
Minusem z pewnością jest nieczytelne oznakowanie
Praktyczne informacje
- Dystans: 100km
- Czas przejazdu: 10h
- Skadi na łapkach: 15km
- Poziom trudności: łatwa, prócz odcinków piaszczystych z przyczepką można mieć problem
- Rodzaj nawierzchni: piaszczysta, szutrowa, asfaltowa
- Co zabrać? Wodę, przekąski, kartusz z palnikiem, hamak,




























