Wejście na Kłodzką Górę (722 m n.p.m.) rozpoczęliśmy dość późno, bo dopiero o 15:30. Mimo to wiedzieliśmy, że trasa nie jest długa, więc spokojnie zdążymy jeszcze przed zmrokiem. Cała góra była spowita chmurami, ale to nas tylko bardziej zachęciło do ruszenia na szlak. Skadi, jak zawsze pełna energii, radośnie czmychała po błotnistych ścieżkach.
Pierwsze podejście daje w kość
Już od samego parkingu na Przełęczy Kłodzkiej czeka na nas niezły test – pierwsze 150 m szlaku jest dość strome i potrafi porządnie rozgrzać nogi. Na szczęście po tym odcinku szlak staje się znacznie łagodniejszy i bardziej spacerowy.
W miarę jak zagłębialiśmy się w las, otaczała nas gęsta mgła, nadająca całej trasie nieco mrocznego, tajemniczego klimatu.

Po drodze mijaliśmy kilka szczytów:
- Podzamecka Kopa – 615 m n.p.m.
- Przełęcz Podzamecka – 595 m n.p.m.
- Grodzisko – 730 m n.p.m.
- Jelenia Kopa – 747 m n.p.m.
- Trzy Granice – 730 m n.p.m.
Na trasie spotkaliśmy kilku turystów – również z psami, więc szlak zdecydowanie przyjazny czworonogom! 🐕

Na szczycie Kłodzkiej Góry
Na sam wierzchołek dotarliśmy po około 50 minutach spokojnego marszu. Ze względu na pogodę – gęste chmury i brak widoczności – odpuściliśmy wejście na wieżę widokową. Nie byłoby widać nic poza białą mgłą 😉
Zejście tą samą trasą zajęło nam około 40 minut. W lesie robiło się już coraz ciemniej, ale zdążyliśmy wrócić na parking jeszcze przed zapadnięciem zmroku.


Podsumowując
Trasa: Parking na Przełęczy Kłodzkiej → niebieski szlak → Kłodzka Góra
Długość: 5,6 km
Czas przejścia: ok. 1,5 h
Poziom trudności: łatwy
Dla psa: jak najbardziej! Skadi poleca







