Jeśli marzy Ci się podróż z pupilem poza granice Unii Europejskiej, np. do Turcji, w pewnym momencie natkniesz się na tajemniczo brzmiące słowo: miareczkowanie. Brzmi naukowo, prawda? Ale spokojnie – w praktyce to po prostu badanie poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie.
O co chodzi z tym miareczkowaniem?
Miareczkowanie to dowód na to, że szczepienie przeciwko wściekliźnie działa i Twój pies jest bezpieczny. To taki „paszport szczepionkowy”, który otwiera drzwi do dalszych wypraw.
Kiedy i jak zrobić badanie?
- Pobranie krwi można wykonać najwcześniej 30 dni po szczepieniu.
- Jeśli regularnie doszczepiasz psa, badanie wystarczy zrobić raz w życiu.
- Próbka trafia do certyfikowanego laboratorium w Polsce lub Niemczech
- Koszt badania to ok. 600 zł, a na wynik czeka się mniej więcej od 2 do 8 tygodni (my mieliśmy szczęście i wynik badania otrzymaliśmy po 14 dniach)
I tu ważna rzecz: do niektórych krajów trzecich wjedziesz dopiero po 3 miesiącach od daty pobrania krwi. To oznacza, że jeśli planujesz wakacje ze swoim czworonogiem, musisz pomyśleć o tym z dużym wyprzedzeniem.
Formalności podróżne
Po uzyskaniu certyfikatu z laboratorium, lekarz weterynarii musi wpisać wynik badania do paszportu zwierzęcia w odpowiedniej rubryce. To właśnie ten wpis stanowi oficjalne potwierdzenie i staje się Twoją przepustką do dalszej przygody „łapą po mapie”.
Dlaczego warto o tym pamiętać?
Podróże ze zwierzakiem wymagają logistyki – ale dzięki takim procedurom jak miareczkowanie masz pewność, że Twój pies jest bezpieczny, a granice stoją przed Wami otworem.
Więcej informacji możesz dowiedzieć się na oficjalnej stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.

